Jak się uczyć? Nauka języka z przyjemnością.

 
Start arrow Artykuły arrow Jak się uczyć - sprawdzone sposoby na szybką naukę arrow Jak uczyć się słówek tak, aby pamiętać je na zawsze i mieć przy tym wiele zabawy?
PDF Email

Jak uczyć się słówek tak, aby pamiętać je na zawsze i mieć przy tym wiele zabawy?

Pamiętasz kiedy musiałeś wykuć słówka np na klasówkę z angielskiego? Skupiałeś się, czytałeś zestawy słowo angielskie – słowo polskie składające się z kilkudziesięciu wyrazów. Nie było to może fascynujące zajęcie, ale udawało Ci się wykuć, napisać klasówkę i zapomnieć większość z wykutych słówek. Typowa metoda studencka 3Z: zakuć, zdać, zapomnieć.

Albo pamiętasz na pewno taką sytuację: rozmawiałeś z kimś w języku obcym i nagle zabrakło Ci słówka, co do którego byłeś pewien, że się go już nauczyłeś. Typowe „mam na końcu języka”.

 

Na szczęście są bardzo skuteczne sposoby na te problemy. Jednym z nich jest system powtórek, o którym piszę w innym artykule. Teraz jednak napiszę o sposobie, który pozwala dane słówko wyryć sobie dokładnie w pamięci poprzez bardzo oryginalne skojarzenie z nim związane. Metoda ta zwana jest metodą skojarzeniową lub techniką słów zastępczych.

Najpierw opowiem Ci na przykładzie, jak ona działa, a potem jakich zasad musisz przestrzegać, aby przyniosła Ci ona jak największe korzyści.

  1. Pomyśl o wyrazie „torment” czyli po angielsku męczarnia, udręczenie.
  2. Powtórz go sobie kilka razy w myślach lub na głos. W przypadku „torment” pisownia jest bardzo zbliżona do wymowy
  3. Czy możesz go podzielić na kilka słów w języku polskim? Nie muszą być brzmieć dokładnie jak angielski odpowiednik. Dla „torment” jest to łatwe: „tor” i „ment”. Tor – wiadomo, jeżdzą po nim tramwaje lub pociągi. Ment - to inaczej menel lub bardziej formalnie: osoba z marginesu społecznego.
  4. Teraz wyobraź sobie scenkę, że idziesz wzdłuż torów tramwajowych i widzisz menta, który leży koło torów i wygląda na strasznie umęczonego – cały się wije, musi go coś bardzo boleć.

To pierwszy przykład, jak stosować metodę skojarzeniową – gdy możemy w jakiś sposób wyobrazić sobie słowo w języku polskim, jak np. Męczarnia – torment.

Ale jak zapamiętać słowo, którego nie można sobie wyobrazić, np. „almost” czyli po angielsku „prawie”. Wtedy musimy oba słówka – polskie i angielskie rozłożyć na częsci składowe i dorobić do nich historyjkę. W przypadku „almost” procedura będzie wyglądała następująco:

  1. Pomyśl o „almost”
  2. Powtórz go kilka razy w myślach lub na głos. Wymowa różni się trochę od pisowni i wraz ten brzmi „olmąst”
  3. Podziel go na wyrazy w języku polskim. Nie muszą brzmieć dokładnie. Np. „Ola” i „most”
  4. Teraz podobnie postępuj z wyrazem „prawie”, np „pra” (bardzo, bardzo stary, jak prababcia” i „wie” – od czasownika „wiedzieć”
  5. Teraz dorób historyjnki do tych wyrazów, jak w poprzednim przykładzie. Np. Idziesz sobie drogą, widzisz w oddali swoją znajomą Olę (pomyśl o takiej Oli, którą znasz lub o Oli, która jest osobą ogólnie znaną), która stoi na moście. Docierasz do mostu, wchodzisz na most i widzisz, że to jednak nie Ola tylko baardzo stara prapraprababcia, którą pytasz i o Olę, i o most, i ze zdumieniem stwierdzasz, że ona wszystko wie, o cokolwiek byś się spytał.

Konstruując takie skojarzenia i historyjki zupełnie „od czapy” z łatwością i przyjemnością nauczysz się słówek. I nawet, jeżeli zapomnisz dane słówko, to tylko na ułamek sekundy, bo w ciągu tego ułamka sekundy przypomnisz sobie całe skojarzenie i historyjkę i oczywiście właściwe słowo.

Niektórzy mówią, że taka zabawa to zaśmiecanie sobie mózgu. Nic bardziej błędnego. Co jakiś czas dowiadujemy się o nowych odkryciach naukowców, że korzystamy z ułamka możliwości. Spokojnie, mamy więc dużo miejsca, które możemy zaśmiecać.

Poza tym jest jeszcze jedna zasada, nazwijmy ją prawem obfitości: im więcej już wiemy, tym więcej i szybciej możemy się nauczyć a to za sprawą utworzonych już połączeń neuronowych w mózgu. Dlatego też, stosując odpowiednie metody możemy się nauczyć języka obcego szybciej niż małe dziecko, które swojego pierwszego języka uczy się od zera.

Na zakończenie, jeszcze kilka zasad, jak powinieneś konstruować skojarzenia, żeby pomagały w zapamiętywaniu i nie myliły Cię: 

  1. Konstruuj skojarzenia bardzo żywe, wręcz absurdalne. Jeżeli przychodzą Ci na myśl skojarzenia wulgarne i erotyczne, tym lepiej – takie się najlepiej zapamiętuje. Przecież nikomu o nich nie musisz opowiadać! Najlepiej jak skojarzenia wzbudzają duże emocje czyli angażują układ limbiczny w mózgu – świetny sposób na zapamiętanie na długo słówka.
  2. Pamiętaj, że w wymyślonych historyjkach musisz uczestniczyć
  3. Właśnie, to mają być historyjki, musi się na nich coś dziać. I na dodatek, zgodnie z punktem nr 2, to Ty masz w nich działać.
  4. Ważna jest kolejność występowania poszczególnych wyrazów w historyjce. W przykładzie z „torment” najpierw idąc widzisz tory, a dopiero później menta.
  5. Ograniczaj liczbę szczegółów w swoich historyjkach. Skupiaj się tylko na słowach kluczowych. Zwróć uwagę, że w historyjce z almost występowałeś Ty, most, Ola, prapra(babcia). Nie było np. Rzeki, pola itp.

I oczywiście pamiętaj o systemie powtórek!

Chętnie usłyszę od Ciebie, jak Ci idzie nauka.

Martyna

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Kaska   |30-06-2007 04:29:50
Oo zaciekawilo mnie to :)
Wyprobuje,a noz widelec poskutjkuje ;)
ela   |22-07-2007 18:32:08
bardzo fajne rady, od dawna tak robie i musze przyznac ze to dziala, polecam!!
;)
Pati   |16-08-2007 11:14:00
Ja również uważam że to bardzo skuteczna metoda:)Polecam
kasia   |23-08-2007 19:22:59
gratuluje czytalam juz wiele artykulow o tej metodzie i zaden nie zachecil mnie
do jej stosowania jak Twoj :)
marzenna23   |19-09-2007 21:45:44
mnie tez to zaciekawilo! ciesze sie wogole ze trafilam na Twoja strone, dodam ja
sobie do ulubionych i oczywiscie wyprobuje Twoj sposob! pozdrawiam
ela   |29-09-2007 18:45:24
zastosowalam kiedys zeby sie nauczyc wszystkich stacji metra w Wawie. niestety
przez ostatnie lata w Wawie nie bylam i zapomnialam zarowno stacje, jak i
historyjke..
ania   |04-11-2007 19:48:53
Uczę się języka angielskiego. Jeden Unit z kursu dla srednio-zawansowanych to
około 150 słówek. Nie praktykowałam wyżej opisanej metody, myślę że byłaby zbyt
czasochłonna jeśli miałabym układać historyjki do każdego słówka, chyba że
byłoby to naprawde \'uparte słówko\' nie do zapamiętania. Przy uczeniu
słówek stoduję metode układania zdań z nowo poznanym słówkiem i chyba tak
oddziaływuje na inteligencje kinestetyczną, zapisz a zapamiętasz.
Pozdrawiam
martyna   |07-11-2007 14:21:05
Ania, pisanie zdań z nowymi słówkami to bardzo dobry pomysł. Dokładnie jest tak
jak piszesz - zapamiętujesz słówka również kinestetycznie. Co do nauki słówek
metodą skojarzeniową, to piszesz, że jeden unit to 150 słówek, ale jak długo
taki unit przerabiasz? jeżeli np przez tydzień, to nic nie stoi na przeszkodzie,
żeby zastosować metodę skojarzeniową, zajmie Ci to mało czasu, a korzyści
długofalowe :). Poza tym zwróć uwagę, że wiele słówek w angielskim na poziomie
średniozaawansowanym to takie, które są podobne do polskich. Pisałam o tym w
artykule "Fałszywi przyjaciele tłumacza" Zatem kilkanaście słówek
dziennie brzmi znacznie lepiej niż 150 na unit. Jeżeli natomiast uczysz się 150
jednego dnia i następnego dnia nowy unit i następne 150 słówek, to nie masz
czasu na ich aktywizację i nawet jeśli stosujesz algorytm powtórek, to nauczysz
się zbioru słówek, a nie języka ;). To jak z tym słoniem: człowiek może zjeść
sło...
Ania B.   |07-11-2007 19:59:38
Ja mam 12 lat chodzę do klasy Vb uczę się różnych słówek lecz gdy jest już
lekcja zdaża się że je zapomniałam tak samo mam z historią np. mam pojęcie
,,Forum Romanów" to jest centrum Rzymu, lecz jak była kartkówka to
zapomniałam co to jest za pojecie ?
Joasia   |14-11-2007 18:26:52
Mnie się bardzo podobają pomysły martyny.Jednak mam zamiar pomyślec sama i moze
wymyslic wlasny sposob na nauke slowek,ktore sprawiaja mi trudnosc.
martyna   |14-11-2007 19:00:15
Joasia, koniecznie napisz nam o swoich pomysłach na forum lub w komentarzach!
Powodzenia :)
Gosia   |15-11-2007 01:03:32
Bałabym się tej metody uczenia gdyż za bardzo jest powiązana z drugim językiem i
skojarzeniami często działającymi w jedną stronę a także buduje niebezpieczne
korelacje lingwistyczno obrazowe, które mogą mścić się szukaniem w pamięci
"zdjęć" scenek znacznie spowalniając tłumaczenie a co dopiero mówić o
wysławianiu się w j. angielskim. Mym zdaniem w poznawaniu języka nie jest ważne
a wręcz szkodliwe jego tłumaczenie i odwzorowywanie w innym gdyż łatwo można
zatracić jego ducha. Ideałem byłoby "widzenie" w wyobraźni konkretnego
przedmiotu, czynności, waloru...
Marysia   |09-02-2010 17:16:56
moim zdaniem nie jest tak łatwo się tego nauczyc ja prubowałam i nic
martyna   |15-11-2007 11:00:52
Gosia, niepotrzebnie się boisz metody skojarzeniowej. Zapewniam Cię, że nie
przeszkadza ona w płynnym wysławianiu się w obcym języku. Po prostu po pewnym
czasie nie potrzebujesz już całej historyjki czy scenki, żeby sobie przypomnieć
dane słowo. Mówisz płynnie bez myślenia o scenkach. Natomiast owe scenki są
przechowywane w mózgu i okazują się pomocne, gdy potrzebujesz użyć jakiegoś
rzadkiego słowa. Takiego, którego nie miałaś okazji powtarzać, bo jest rzadko
używane.
Poza tym zwróć uwagę, że nauka słówek nie równa się nauce języka. Aby
płynnie mówić po angielsku musisz po prostu mówić! Rozmawiać, odgrywać życiowe
scenki itp. Zachęcam do czytania artykułów o wielozmysłowym uczeniu się. Życzę
powodzenia!
zalamana...   |24-05-2008 11:48:00
to jest bez sensu... nigdy mi to nie pomaga... i co panno martyno? ponoc kazdy
moze sie nauczyc jesli znajdzie metode i wcale nie musi byc oporny? heh chyba
jednak nie kazdy.... a chodzi mi raczej o niemiecki bo z angielskim problemow
nie mam...
Merduk   |11-06-2008 07:33:44
Najważniejsze jest nie uczenie sie ty historyjek tylko zbudowanie pierwszych
skojarzeń. Jeśli masz już pierwsze, nawet mgliste i bezsensowne skojarzenie, to
o wiele łatwiej skojarzyć dwa słowa bezpośrednio. później historyjka jest w
ogóle nie potrzebna więc nie warto jej sie uczyć na pamięć. Jeśli ktoś sądzi, że
umie się uczyć bez skojarzeń to jest w błędzie. po prostu kojarzy co więcej
czasu.
BeatA   |07-10-2008 21:23:26
Nie stosowalam tego jeszcze nigdy.. ale slyszalam o takim czyms.. ale jakoś
zawsze nie chcialo mi sie uczyc.. zawsze wychodzilam na prosto bo ściągalam.. no
ale co mi po tym jak nic mi w glowie po tym nie zostawalo ?;) he .. ale jutro
mam wazny test ze slowek wiec .. do robotyy ;D pozdrawiam i polecam te metode :)
Germanistka:)   |14-10-2008 10:49:03
To jest wspaniały pomysł:) naprawdę. Na pewno go wypróbuję. Pozdrawiam
uczeń1   |18-10-2008 22:55:20
Do nauki języka chińskiego niestety ta metoda nie starcza...
uczennica   |23-11-2008 14:32:24
fajny pomysł z tymi skojarzeniami, wyprubuje go i zobaczymy czy to mi pomoze. a
masz moze jakis pomysl na uczenie sie jezyka niemieckiego?
Ania   |05-12-2008 23:19:41
hm..co do artykułu o nauce słówek jest faktycznie szczery i zdaje się skuteczny.
przed jaimkolwiek przeczytaniem artykułu również stosowałam podobną metodę na
zasadzie skojarzeń, aczkolwiek nie polegała ona na układadaniu historyjki lecz
na skojarzeniu słówka z miejscem, osobą, alebo zapamiętanie jej wizualizacji...
kolorowy długopis, uwydatnienie czy podkreślenie słówka na pewno pomaga, bowiem
niesamowicie duży procent populacji posiada pamięć wzrokową (są wzrokowcami),
lecz jak nauczyć się języka niemieckiego??? Angielski, hiszpański, włoski itd.
są jezykami melodyjnymi, brzmiącymi płynnie, natomiast niemiecki to sztywne
wypowiadanie i kostruowanie zdań...czy może pomożecie w nauce własnie tego
języka??
załamana   |17-12-2008 16:55:47
Witam .
Jestem załamana. Studiuję na 3 roku socjologię . Doszłam do grupy z
językiem angielskim biznesowym nie mając podstaw. Moi koledzy mieli język
angielski w szkołach wczesniejszych. Jest mi bardzo cięzko . Bardzo duzo czasu
poswiecam na nauke mimo tego bez żadnych efektów. Siedziałam dwa tygodnie zeby
sie nauczyc na kolokwium dostałam ocenę niedostateczną. Teraz musze poprawic ,
ale jak mam to zrobic jak nie umiem skonstruwac prostych zdan. słowka znam
wszystkie i co mi z tego jak nie potrafie ich wykorzystac ich w pisaniu zdań.
Dukam i sie denerwuje . Dla mnie to jest koszmar. :(((((((((
Monika-chan  - Fakt   |21-02-2009 22:41:40
Jestem kompletnym antytalentem językowym. Ale mimo wszytko zaczęłam uczyć się w
liceum angielskiego na poważnie. Udało mi się tylko dzięki temu, ze naprawdę
polubiłam czytanie książek po angielski i słuchanie audiobooków. Poszłam na
językowe studia. Japonistykę. Musze uczyć się kilku języków na raz. Nauka
języków jest ciekawa, ale to męczarnia dla kogoś takiego jak ja. Bez słuchu.
:)
Szukam tu metod nauki. Tą juz znam i jest naprawdę skuteczna. Naprawdę
polecam. I najlepsze są rzeczywiście zboczone skojarzenia. :) Kiedyś
opowiedziałam w grupie jak zapamiętałam kilka męczących słówek...coś...przez
chwile patrzyli na mnie jak na wariatkę(zboczona wariatkę) ale przyznali, ze juz
im nigdy z pamięci te słówka nie wylecą:)
lol  - czas   |08-03-2009 10:09:33
ja tam nie mam czasu zeby siedziec iwymyslac jakies historyjki
crun   |11-03-2009 08:29:39
Jeszcze bardziej i skutecznie metoda skojarzeniowa działa jeżeli przy
wyobrażaniu sobie scenek działa jak najwiecej zmysłów - czyli wyobraźcie sobie
jak dana rzecz pachnie, jaka moze być w dotyku, co słyszysz, jakie widzisz
kolory. Dobrze wyobrażona historyjka pozwala w mig zapamiętać słówka.
crun  - Jeszcze szybciej   |11-03-2009 08:31:27
Jeszcze bardziej i skutecznie metoda skojarzeniowa działa jeżeli przy
wyobrażaniu sobie scenek działa jak najwiecej zmysłów - czyli wyobraźcie sobie
jak dana rzecz pachnie, jaka moze być w dotyku, co słyszysz, jakie widzisz
kolory. Dobrze wyobrażona historyjka pozwala w mig zapamiętać słówka.
Iza  - Jestem pod wrazeniem   |26-03-2009 10:56:49
Tej metody nauki jezyka- mam 43 lata i przez 2 mce metoda skojarzen nauczylam
sie wiecej jezyka i slowek niz przez 6 mcy:) Polecam i Pani Martynie dziekuje z
calego serca za ten artykul:)
mewka  - strasznie mi sie to podoba   |26-03-2009 15:16:00
martyna,
jestem na IV roku anglistyki. chce pisac prace magist. o metodzie
skojarzen. Nie wiem czy moja p. profesor sie na nia zgodzi ale zbieram
materialy. Moglabys podpowiedziec mi tytuly ciekawych ksiazek na ten temat???
prosze??!!
str lol65  - fajne   |08-04-2009 09:06:52
Droga martyno!!! dziękuję, ze napisałaś ten artykól mam zawsze mi mowila o tym
sposobiue uwazalem ze jest on do bani.lecz gdzy przeczytalem twoj artykol i te
przyklady to nie moghe sie doczekac nauki >.wielki dzieki.do tej pory
stosowalem metode ze 10 razy pisalem dane alowo ale ppo penym czase bolala mnie
reka tera wystarczy tylko wola i wyobrażnia:)))))
Konrad   |15-04-2009 15:17:03
Mam 16 lat i uważam ze to dobry pomysł no ale jedni maja lepiej rozwinięta
pamięć foograficzna inni nawet przypadkiem powtarzane słowa potrafia zapamiętać
do konca zycia najlepiej to zapamietac cos z lekcji po lekcji na przerwie
przypomniec sobie co było na lekcji potem w domu sobie przypomniec jesli czegos
nie wiemy to zajrzec do zeszytu i przed sne powtórzyc sobie w mysli uwazam ze po
talim czyms powinnismy wszystko zapamiętac oczywiscie jesli ktos ma bardziej
rozwinieta pamiec fotograficzna to powinien sobie zpisac to co zapamietał zaraz
po przyjsciu ze szkoły i potem sobie przeczytac to daje 100% efekt
Maciex   |15-04-2009 15:37:49
ciekawe i całkiem dobra metoda
norwidia   |07-06-2009 20:53:17
bzdura takie metody NIE DZIAŁAJĄ - ludzie uświadomcie sobie że są one
propagowane przez ludzi ze zdolnościami językowymi, dla których nauka języków
nie jest problemem. łatwo zapamiętują, wchłaniają po kilka języków a potem
wmawiają innym, że dzięki metodzie skojarzeniowej czy "historyjkowej"
nauczyli się tego czy innego języka. na osobach takich jak np. ja, bez zdolności
i z problemami językowymi to strata czasu, bo owe cudowne metody nie dają
żadnych rezultatów.. pomijając fakt, że nie mam czasu na wymyślanie bzdetnych 30
opowiastek, które tylko zaburzają percepcję językową opierając się na fałszywych
skojarzeniach, to nikt rozsądny nie będzie marnował wysiłku intelektualnego na
takie głupoty. niestety nie każdy może być poliglotą.. aha i jeszcze jedno:
gramatyka to podstawa, słówko można zastąpić innym, omownym zwrotem albo znaleźć
w słowniku, a bez gramatyki nikt nie zrozumie o co nam chodzi, i nie dajcie
sobie ...
Martyna   |08-06-2009 05:17:48
Norwidia, jeżeli założysz sobie, że nie masz zdolności językowych i żadne metody
nie działają, to... rzeczywiście nie nauczysz się języka.
Co do reszty
zarzutów, to dlaczego zakładasz, że twierdzę, że gramatyka jest nieważna? Piszę
o tym w swojej książce. Gramatyka, jako system języka jest ważna. Tylko trzeba
jej się umiejętnie uczyć. Ale dla Ciebie na pewno dobra metoda nauki gramatyki,
to spisek uknuty przez ludzi ze zdolnościami językowymi...
Poza tym w mojej
książce również rozprawiam się z chwytami marketingowymi "ucz się języka jak
dziecko". Zdaje się, że na stronie zamieściłam nawet artykuł na ten temat.
Może najpierw trzeba co nieco poczytać, albo jeszcze lepiej po prostu wziąć się
do roboty zamiast marudzić. Życzę wielu sukcesów.
Co do moich zdolności
językowych, to policzyłam sobie, że pierwszego języka próbowałam się nauczyć 8
lat... Kursy, szkoła, wyjazdy itp.
daniel   |09-02-2010 17:45:27
Martyna dzięki to dobry sposób ja do tego dołożyłem swoje marzenia i ulubione
zajęcia kojarzę je ze słówkami dużo szybciej zapamiętuje polecam
ametyst   |08-06-2009 19:51:54
No to i ja poproszę o pomoc.
Od dłuższego czasu próbuje się nauczyć
holenderskiego. Masakra. Nie dość , że jak tylko zaczynam sie uczyć to
natychmiast chce mi sie spać , a jak już uda mi się pokonać sen, to po nauce
niezależnie w jaki sposób bym sie uczy,ł pozostaje ułamek tego co sie nauczyłem
lub nic. Wiem że to śmiesznie brzmi ale tak jest.
Nie podejrzewam sie o to iz
jestem w jakiś sposób upośledzony , bo angielskiego nauczyłem sie w cztery
miesiące opanowując materiał gimnazjum. Co prawda uczyłem sie na specjalnym
kursie poświęcając dziennie na naukę około 12tu godzin.
Teraz jednak nauka
holenderskiego stała sie dla mnie niewyobrażalnie trudna.
Może od Ciebie uzyskam
jakąs pomoc, podpowiedz, rade?
nihonjin  - chinski i inne   |26-06-2009 21:57:28
witam, uczę się obecnie 5 języków:łaciny, angielskiego, francuskiego,
japońskiego, chińskiego (a właściwe mandaryńskiego) w/w medoty sprawdzają się
ale tylko przy niewielkiej ilości słów do zapamiętania. Wg mnie wystarczy
wszystko systematycznie utrwalać i na 100% się nie zapomni. Metody skojarzeń są
też przydatne w chińskim czy japońskim. w jaki sposób? otoż każdy
"piktogram" można sobie bardzo abstarkcyjnie przedstawić - skojarzyć
wyobrażon znaczenie z pisownią i gra ... pzdr

ps samodzielna nauka wymaga
naprawde duzo samozaparia

ps 2 dobrze jest praktykować nowe umiejętości
językowe w praktyce
katarzyna-kacprzak  - zdziwienie   |22-08-2009 12:33:32
witam serdecznie
właśnie czytam poradnik "jak szybko nauczyć się języków
obcych" i jestem zachwycona ogromem świetnych porad w nim
zawartych.
Niestety, zdając sobie sprawę z popularności tej książki, jestem
zmuszona obalić teorię dotyczącą powodów "powstawania" u dzieci
dysleksji. W poradniku jest napisane "ich dłoń straciła kontakt z długopisem
i papierem"- otóż dysleksja jest dziedziczna a nie nabyta. Mój ojciec, który
jest perfekcjonistą, ma wiele zainteresowań oraz osiągnięć i nigdy nie unikał
pisania jest dyslektykiem. W latach jego nauki szkolnej nie uznawano takich
dysfunkcji więc miał wiele nieprzyjemności z tym związanych i oczywiście nie
mógł zdać egzaminu maturalnego. Ja również mam dysleksję pomimo tego że od
dziecka uwielbiam czytać a pisanie sprawia mi jeszcze większą przyjemność.
Wszelkie moje samodzielne prace pisemne w szkole były dobrze oceniane...
katarzyna-kacprzak   |22-08-2009 12:34:22
. ...Do dziś(mam 22 lata) piszę mnóstwo listów do rodziny i znajomych z byle
okazji. Na koniec chciała bym zauważyć, że teoria Pani Jacenko nie jest oparta o
żadną naukową opinię więc jest jedynie domysłem osoby która właściwie nic nie
wie na temat sprawy którą porusza w swojej książce. W IMIENIU WSZYSTKICH
DYSLEKTYKÓW APELUJE DO PANI MARTYNY JACENKO AUTORKI "JAK SZYBKO NAUCZYĆ SIĘ
JĘZYKÓW OBCYCH" O PUBLICZNE PRZEPROSINY ZA POMÓWIENIE O KTÓRYM WSPOMNIAŁAM
WCZEŚNIEJ.
Dagmarka   |22-08-2009 14:25:10
Mi jak na razie nie pomaga żadna metoda..uczę się fińskiego i cięzko sobie
słówka z czymkolwiek skojarzyć..
miki   |24-08-2009 22:50:11
ja robię tak z nauka języka trzeba postępować tak...tak samo jak sie uczyliśmy
języka polskiego słuchac słuchac i jeszcze raz słuchać....mam na mp3 nagrane
lekcje angielskiego i je słucham do obrzydzenia mam taką pracę że moge sobie na
to pozwolić...znam juz doskonale dialog a słucham go mimo wszystko cały czas i
co najważniejsze zaczynam w nim odkrywać nowe brzmienia to znaczy zaczynam
słyszeć że wyraz który wcześniej wydawał mi się mało wyraźny zaczyna mi byc
bardziej czytelny....a to skutek wielogodzinnych wsłuchiwań się w
dialogi...potem każde zdanie z tego dialogu rozszerzam o dalsze kombinację np. I
like it...kombinuję I like her...I like him...I like them ....i znowu do momentu
mdłości:)
ania-studentka  - język rosyjski   |27-10-2009 08:59:40
witam, mam pytanie do pani martyny - czy ucząc sie jezyka rosyjskiego moge
zastosowac te same metody? i jak nauczyć sie szybkiego pisania???
misiek  - wedlug mnie   |26-11-2009 18:36:42
wedlug mnie to jest zla metoda za bardzo skomplikowana jak nam np 200 slowek to
jak mam do tego zapamietac skojarzenia??
er ty wer   |08-02-2010 11:00:59
zgadza się, to dobra metoda jak masz na klasówkę się anuczyć 20 słów, ale
całości nie da się
Piotr Major  - torment   |27-11-2009 15:24:34
Ja bym zapamiętał to słowo inaczej.
Wyobrazaz sobie tory (np. pociągowe czy od
tramwaja) i pijanego menela który na nich lezy :)
rozkosznica   |02-12-2009 12:53:14
Witam:)Niedawno odkryłam tę stronę i jestem dopiero na etapie poznawania jej
zawartości. Aktualnie uczę się niemieckiego samodzielnie, wykorzystując książki
i materiały z Internetu. Od stycznia rozpoczynam kurs językowy. Do Krytyków:) :
Wydaje mi się,że opisana przez Panią Martynę metoda nie obejmuje sobą całego
procesu przyswajania języka obcego. Można ją wykorzystać do lepszego
zapamiętania słów, które są skomplikowane czy jakoś ciągle ulatują nam z
pamięci. Sposobów ma naukę jest mnóstwo i każdemu z nas odpowiada jakaś inna.
Jednak kluczem do sukcesu jest zaangażowanie. Zauważyłam to dopiero wówczas, gdy
zaczęłam się uczyć samodzielnie. Do tego stopnia, że myślę poważnie o
germanistyce i zajmowaniem się w przyszłości tłumaczeniami, mimo, że skończyłam
już studia w zupełnie innym zakresie:).
Uważam, że Pani Martynie należą się
podziękowania, za to, że publikuje tutaj różne materiały i dzieli się wiedzą z
nami: lingwistam...
rozkosznica   |02-12-2009 12:55:38
...lingwistami hobbystami:) pozdrawiam
PS. Jeśli już obala jakieś teorie
powołując się na inne, może zechciałby podać źródła albo przynajmniej nazwisko
autora teorii?;) dzięki
piotr  - Od czego zacząc   |04-12-2009 11:39:41
Już trochę tam gadam w tym innym języku, nie najlepiej bo nie rozumiem około 60%
tego co do mnie mówią i nie zawsze powiem to co chcę (chyba że jestem bardzo
zdenerwowany). Moim problemem jest, że nie mam pojęcia od czego mam zacząc
naukę. Mając już jakieś podstawy. Jak mi ktoś poradzi z góry dziękuję.
rozkosznica   |05-12-2009 13:59:35
Witaj Piotr! Czy możesz powiedzieć coś więcej: jaki to język i w jaki sposób
uczyłeś się do tej pory, tzn. czy to był jakiś kurs, zajęcia w szkole itp.?

Mam
pytanie do germanistów i romanistów oraz osób mających problemy z zapamiętywanie
rodzajników rzeczowników. Czy macie jakiś sposób na zapamiętywanie rodzajów?

Myślę, że ciekawym pomysłem, byłoby zróżnicowanie fiszek pod względem koloru w
zakresie rodzajników. Np. die-żółty, der- zielony a das- czerwony. Lub też
wpisywanie rzeczowników na listy słówek do nauczenia, które różniłyby się
kolorem kartek właśnie. Myślę, że wzrokowcom może pomóc. Ja będę dopiero
testować. Być może jak sobie przypomnę, że stół miałam zapisany na zielonej
liście a krzesło na czerwonej skończą się moje kłopoty:). Co wy na to?Pozdrawiam
Piotrek Poznański   |12-12-2009 16:15:59
Ja proponuję der na żółtym, bo der rymuje się z ser a ser jest żółty :)
Das na
zielonym bo das rymuje się z las. A Die to po angielsku umierać a wtedy jest
krew...
Hehe poniosło mnie :)
Oprócz tego dopisz także w innym stylu/foncie w
lewym górym rogu fiszki DER, DIE albo DAS.
Gdy tworzysz sobie słówka w grupy
pokrewne i znaczeniowe za pomocą map myśli to też dopisuj DER DIE DAS.
agaroz  - wątpliwości   |11-12-2009 16:23:49
Wiatam wszystkich, ja również niedawno znalazłam tę stronkę i ta metoda uczenia
się słowek wydaje się bardzo ciekawa i sensowna, ale nie jestem pewna czy
sprawdzi się w nauce długich wyrażeń typowo biznesowych. Studjuję angielski o
specjalności komunikacja w biznesie i zastanawiam się nad skuteczną metodą
uczenia się takich słówek, zwrotów typu : carry banners and chant slogans,impose
martial low... w tym przypadku tworzenie historyjek robi się mniej zabawne ;p a
co wy o tym sądzicie?
Piotrek Poznański  - rozwiewam Twoje wątpliwości   |12-12-2009 16:12:19
Znaczenia takich wyrażeń jak najbardziej możesz nauczyć się metodą słów
zastępczych. Musisz jedynie znać każde ze słów wchodzących w skład wyrażenia. Np
to pull someones leg tłumaczy się dosłownie jako ciągnąć kogoś za nogę. A
naprawdę oznacza to robić kogoś w konia. Wystarczy sobie stworzyć historyjkę, w
której ciągniemy za nogę naszego znajomego, który zamienia się w konia i poprzez
pociągnięcie go za nogę (pull someones leg) zrobiliśmy (zamieniliśmy) go w
konia. Dlatego, że ta metoda polega na skojarzeniach to jedynym jej
ograniczeniem jest twoja wyobraźnia !

Życzę powodzenia w nauce Agraroz. :)
Kika  - Optymistycznie   |12-12-2009 14:28:32
No ludzie!!! Ale po co sie tak usztywniac? Przeciez nie ma obowiazku tej metody
uzywac. Ja wpadlam na nia samodzielnie, wiele lat temu i jej uzywam aktualnie do
nauki drugiego jezyka obcego. Moge powiedziec, ze nie "wymyslam" jakis
historii i nie staram sie ich "zapamietac" bo tak chce Martyna, tylko
one same mi sie ukladaja. Czasami jest tez tak, ze zapis literowy,
"rysunek" slowla pomaga zapamietac. Sa oczywiscie takie slowa, ktore z
niczym sie nie kojarza i nie skojarza, wiec je zakuwam.
A poza tym, od kiedy
odkrylam te strone, to w kryzysie czasami zagladam i przypominam sobie, ze nie
jaj jedna mam problemy, ze inni tez sie ucza i trudniejszych jezykow niz ja. A
potem to zaczynam myslec, ze to super, ze w ogole moge sie uczyc, mam czas,
miejsce, pieniadze, cwicze glowe, rozwijam sie, itd itp I nastawienie
zmienione. Koniec kryzysu!
Piotrek Poznański   |12-12-2009 16:04:56
Zgadzam się z Kiką. Metody skojarzeniowe nie są czymś do czego jesteście
zmuszeni w każdym przypadku. Pamiętajcie, że najlepiej stosować metody
optymalne, czyli dostosowane do potrzeb, możliwości i obranych celów. Jeżeli
ktoś sobie obierze za cel pojechać do Japonii, jak np ja i moja narzeczona to
nie będzie się uczył przecież każdej możliwej konstrukcji gramatycznej, tylko
tej potrzebnej w codziennej konwersacji. Stąd świetnie uczy się z filmów oraz z
internetowych programów TV. Jeżeli ktoś nie ma możliwości uczenia się tak to
uczy się inaczej. A jeżeli narzeka, że metoda nie działa bez włożenia wysiłku...
no cóż.
Anonimowy  - witajcie   |19-01-2010 21:13:16
znalazlam wlasnie te stronke.od 3 lat mieszkam w Irlandii.przyjechalam tu
kompletnie bez jezyka angielskiego.obecnie jestem na etapie dobrym,ale wydaje mi
sie ze nie mowie dobrze gramatycznie.nie boje sie mowic i zasypuje ludzi
wieloma zdaniami ale nie wiem czy mowie je dobrze gramatycznie.znam kilkanascie
rzeczownikow iczasownikow i operuje nimi.ale ciagle to za malo.chcialabym
plynnie mowic po angielsku ale nie mam pomyslu na nauke.moze jakas rada?
Iwka  - Witam   |03-02-2010 21:12:18
Chcę wyjechać razem z mężem i synkiem do Austrii do pracy w zawodzie. Oboje
jesteśmy ratownikami medycznymi. Mamy problem z językiem. Ja uczyłam się go
kilka lat w szkole ale i tak mam duże braki. Mąż nigdy nie uczył się
niemieckiego i będzie mu ciężej niż mnie. Synek ma dopiero 15 miesięcy więc
myślę że nawet jeśli wyjedziemy w przyszłym roku da sobie spokojnie radę z nowym
językiem. Mam nadzieję, że damy radę bo chcemy wyjechać na zawsze.
jireire   |03-02-2010 23:34:27
Mieszkam od prawie czterech lat na Wyspach,pracuję w większości z
Polakami,telewizję mam polską. Nie mam możliwosci chodzenia do szkoły,gdyż w
tych godzinach pracuję.Próbowałam różnych metod,również skojarzeń, ale co mam
zrobić, ja po prostu nie posiadam wyobraźni. Jak słucham mp3, to po pół godz
łapię się na tym,że myślę o czymś zupełnie innym....po polsku.Chyba sobie nie
poradzę w tym temacie i przyjdzie mi odpuścić
martynka;***  - hejooo   |21-02-2010 15:54:26
ja mam taki problem chciałabym sie nauczyc słówek szybko ale ta metoda ze
skojarzeniami nie bardzo mi podchodzi chiałabym poznać inne metody bardziej
proste i efektowniejsze ja mam co lekcje ok.60 słówek i nie opłaca mi sie do
kazdego układac historyjki wiec nie stosuje tego . a bardziej chodziłoby mi o ty
by nauczyc sie języka a nie poszczegółnych słówek wiem jednak ze słówka sa
ważne czy mozna by to jakoś połaczyc i pszyśpieszyc bo jakoś nie idzie mi nauka
jeżyków obcych .niemiecki to u mnie do bani ale angielski nie jest żle wiec może
mozna by cos jeszcze z tym zrobic ?? prosze o szybka odpowiedz
słówko  - :)   |28-02-2010 18:55:48
świetny sposób na łatwiejsze zapamiętywanie.. DZIEKS :)
Jelon  - ;]   |03-03-2010 14:05:34
Muszę przyznać ta metoda działa xD. Przeczytałem raz tą historyjkę ze słówkiem
torment. Później jak sprzątałem pokój pomyślałem o tej metodzie: słówko
zapomniałem, ale historyjkę zapamiętałem;) Dzięki temu zaraz wiedziałem co to
było za słowo. To mnie zachęciło. I się sprawdza w 100%. Gorąco polecam tą
metodę i dziękuję za nią:)
cybul****  - dobre   |04-03-2010 19:35:39
ejj przed chwila to spróbowałem i to działa ( za tydzien sie wpisze jak bedzie
widac wieksze efekty
jacuś  - Tak tak, to działa!   |16-04-2010 23:44:44
Witam wszystkich.

Te techniki działają, nie bądźcie tacy sceptyczni ;)

Pani
Martyna odwaliła kawał dobrej roboty tym artykułem, gratuluję...

P.S Zapraszam
też na darmowy kurs szybkiej nauki: http://www.UczSieSzybko.pl
Slawa  - Nauka jezyka obcego   |18-05-2010 10:40:46
Jestem po 60 roku zycia czy to mozliwe zebym nauczyla sie jezyka np wloskiego
Martyna  - Tak!   |18-05-2010 14:22:00
Jak najbardziej! Sława, mam przygotowany materiał na video na ten temat. Trochę
cierpliwości, już niedługo umieszczę go na blogu!
uczennica   |09-06-2010 02:05:37
przepisywac slowka,pisac pisac i pisac
krupnik  - zemna jest tak :D   |17-06-2010 21:16:37
ja ucze sie eng od 3 miesiecy i 21 dni caly czas pytanie skad ta motywacja
pewnie ?
zadna praktycznie ale jak che sie nauczyc innych jezykow to
musze ortografia umie kiepsko z pamietanie slowek to oki jest ucze sie
kazdego dnia swoimi metotdami + mowie na skype czasem dobrze czasem zle
ale oto chodzi ze jak na moje po :
1.uczyc sie cały czas nawet jak ci sie
nie chce zmus sie .
2. powtarzac cały czas .
3.i sie nie zniechęcac
4.
powiesz zle cos oki nasteonym razem uda ci sie lepiej to powiedziec
5. a i
wiek tu niema nic do ruznicy na moje
6 ani szkoła ja jestem matematycznym
tumanem po zawce
7. kursy to wam pomoga jesli bedziaecie jeszcze w domu
sie sami uczyc
8.pamietac po 4 miesiacach mozna mowic mało wiele robic
bledy ale musicie cały czas sie uczyc
9. pytanie nie mam czasu an nauke
cały czas ? takie masz to wez rano jak wstaejsz mysl po eng . filmy po<...
ania  - polecam :)   |08-07-2010 13:50:17
jestem studentką psychologii i na psychologi procesów poznawczych wykładowca
uczył nas skutecznych metod na zdobywanie wiedzy. Skuteczne metody, to własnie
te które opisuje Pani Martyna. Są one również sprawdzone przeze mnie i
potwierdzam ich skuteczność
Pozdrawiem i życzę powodzenie :)
gos  - jez   |20-07-2010 20:30:36
mam pytanie: ucze się 3 języków ale na 2 mi najbardziej zalezy tj: angielski i
francuski. Oba języki znam na poziom średnioozaawansowanym ale angielski lepiej,
oba jezyki maja dużo podobnych słowek ale jednak troche się różnia i problem w
tym że jak jednym się posługuje to zapomninam słowka z drugiego. jak sądzicie co
zrobic żeby mi się to nie myliło?
Joanna  - Super   |27-07-2010 19:29:16
Od razu jest mi lżej z tą nauką. Kiedyś musiałam powtarzać przed klasówką co
chwilę a teraz 5 min i już umiem mnóstwo słówek i pamiętam je nie tylko do
klasówki, ale i na dłużej.

Dzięki za radę!!! :)
Schoolmate   |02-09-2010 16:12:57
Metoda jest super.Już nauczyłem sie 496 słowek.Z tym ż epamietam pierwsze 50 a
totem od 375 do konca.Trzeba powtarzac codziennie zeby pamietac.Ucze sie tak
codziennie i za jakis czas ide na anglistyke
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

 
Dodaj na:
Wykop
Gwar
Linkr
Digg
Delicious

Wyszukiwarka

Bezpłatny kurs

Zapisz się na darmowy kurs "5 największych wrogów uczenia się i jak ich zwalczać."


Nowe komentarze

Błyskawiczny relaks



Otóż nigdy wcześniej,ani pewnie nigdy później nie doznam takiego CUDOWNEGO rozluźnienia,jak wtedy gdy słuchałam nagrania treningu Jacobsona!!

Bezpłatnie
pobierz natychmiast nagranie Start.